Perełka Malezji – Langkawi. Czy warto i co zobaczyć?
Na Langkawi doleciałam z Kuala Lumpur – lot jest krótki i tani, więc jest to fajny kierunek na kilka dni przerwy od miasta. Na miejscu szybko zorientowałam się, że wyspa jest większa, niż myślałam. Bez Uberów się nie obeszło.
Gdzie nocować na Langkawi?
Tutaj zrobiłam mały błąd, zabukowałam hotel, który mi się podobał bez sprawdzenia gdzie dokładnie leży…
Nocowałam w Kuah – hotel był przyjemny – drewniane domki, duży basen (za tygodniowy pobyt ze śniadaniem zapłaciłam 930zł), ale kompletnie nic się tam nie działo. W efekcie prawie codziennie zamawiałam Ubera, żeby jechać na inną część wyspy.

Jeśli miałabym wybierać miejsce noclegu drugi raz, to wybrałabym Pantai Cenang – plaża, sklepy, restauracje – czyli wszystko pod ręką.
Plaże na Langkawi
Na wyspie jest kilka ładnych plaż, ale szczerze mówiąc… nie zrobiły na mnie aż takiego wrażenia, jak się spodziewałam.
Pantai Cenang to główna plaża – dużo się tam dzieje, jest sporo restauracji, barów, a wieczorami można trafić na imponujące pokazy ognia. Chciałam wybrać się na jakąś imprezę w beach clubie, ale nic ciekawego nie znalazłam (może źle szukałam, albo przez Ramadan niewiele się działo).

Sandy Skull Beach – bardzo ładna, spokojniejsza plaża na północy wyspy, ale… biegało tam sporo małp i bezdomnych psów, więc nie do końca czułam się na niej komfortowo.

Atrakcje na wyspie
Mangrove Tour Langkawi
Wybrałam się na wycieczkę na namorzyny (czyli lasy mangrowe, które rosną w wodzie, często w miejscach zalewanych przez przypływy. Są ważne dla ekosystemu bo m.in.: chronią wybrzeża przed falami i sztormami, są „żłobkiem” dla wielu gatunków ryb, oczyszczają wodę i pochłaniają duże ilości CO₂). Wycieczkę zamówiłam przez aplikację Klook, koszt to około 120 zł.

Najpierw przeprawa łodzią do groty nietoperzy, gdzie można było zobaczyć setki tych zwierząt złowieszczo wiszących pod sufitem jaskini, następnym przystankiem była farma ryb, gdzie na lunch podali nam kurczaka xd. Potem łodzią między namorzynami, oglądałam stada makaków, a na koniec obserwacja orłów. Ciekawostka: w potocznym języku malajskim Langkawi oznacza Wyspę Orła.
Wycieczka była ciekawa, ale bardzo krótka, trwała około 3-4 godzin.


Langkawi Cable Car
Następnego dnia wybrałam się na Langkawi Cable Car. Bilet kupiłam również przez aplikację Klook i kosztował około 80 zł. Langkawi Cable Car to jedna z najbardziej stromych kolejek na świecie, a widoki na dżunglę i morze są niesamowite. Na górze jest też słynny Sky Bridge – most zawieszony nad przepaścią. Osobom zmagającym się z lękiem wysokości raczej odradzam tę atrakcję.
Miałam szczęście, bo nie było dużo ludzi, a podczas jednego z przejazdów udało mi się usiąść samej w gondoli :). Ponadto pogoda dopisała, co widać na poniższych zdjęciach.




Jedzenie
Jedzenie na Langkawi jest bardzo dobre (jak w całej Malezji) – zarówno lokalne, jak i bardziej „zachodnie”. Zazwyczaj szukam restauracji po prostu na Google Maps (tak, jak pewnie większość haha), i na wyspie nie zawiodłam się ani razu. Najsmaczniejsze co zjadłam to świeżo smażona lumpia kupiona na targu, dosłownie za grosze…

Miejsca z pysznym jedzeniem, które polecam to:
- Targ w Kuah – tanio, pysznie, i każdy może sobie wybrać coś co lubi
- Chuan Bar Izakaya w Kuah – japońska restauracja, gdzie zjadłam wyśmienity ramen
- Fish Farm Restaurant & Resort – świeże ryby i krewetki, jedna z droższych restauracji
- The Argan Trees – kuchnia śródziemnomorska – wyśmienita pasta i dobre wino


Co warto sprawdzić przed wyjazdem?
Czy w czasie wyjazdu odbywa się Ramadan. Nie, żeby mi to strasznie przeszkadzało, ale jednak czuć było inną atmosferę… Na Langkawi ponad 60% mieszkańców to muzułmanie, więc: niektóre miejsca były zamknięte w dzień, atmosfera na wyspie bardzo spokojna (może nawet za spokojna), a ludzie zmęczeni. Miałam też wrażenie, że czasami byli mniej mili – co pewnie wynikało po prostu z tego, że cały dzień pościli. Jednak drugi raz nie poleciałabym w tym okresie.
Czy warto? (Moim zdaniem;))
Langkawi ma swoje plusy:
- świetne widoki (Cable Car)
- dobre jedzenie
- fajne wycieczki przyrodnicze
Ale też minusy:
- plaże nie „porywają”
- transport jest drogi (chyba, że wypożyczy się skuter)
- ogólny vibe wyspy mnie nie oczarował, jak dla mnie mało się działo
Podsumowując – na pewno warto wybrać się na Langkawi, jak już jest się w Malezji, ale trzeba dobrze zaplanować i przemyśleć swój pobyt. Myślę, że wystarczą 4-5 dni na wsiąkniecie w klimat wyspy, plażowanie i zwiedzanie.






Dodaj komentarz